Szantaż pracowników w Enea, kto wykradł ich dane osobowe?

Związek zawodowy działający w spółce wykrada dane osobowe 5 tysięcy pracowników, aby wysłać im wiadomości zawierające groźby, dodatkowo podpisując się pod tymi pogróżkami. Brzmi jak mało prawdopodobny scenariusz? Niezupełnie, analogiczna sytuacja wydarzyła się w poznańskiej spółce Enea.

Od początku – jak wygląda i działa Spółka?

Na stronie przedsiębiorstwa możemy przeczytać, że:

Grupa Enea to wicelider polskiego rynku elektroenergetycznego w zakresie produkcji energii elektrycznej. Zarządza pełnym łańcuchem wartości na rynku energii elektrycznej: od paliwa, poprzez produkcję energii elektrycznej, dystrybucję, sprzedaż i obsługę Klienta. Odpowiada za bezpieczne dostawy energii do 2,5 mln Klientów.

Grupa Enea składa się z jednostki dominującej Enea SA oraz 12 spółek bezpośrednio zależnych.

W obrębie Grupy Kapitałowej Enea funkcjonuje 5 wiodących podmiotów, tj. Enea SA (obrót energią elektryczną i paliwem gazowym), Enea Operator Sp. z o.o. (dystrybucja energii elektrycznej), Enea Wytwarzanie Sp. z o.o. (produkcja i sprzedaż energii elektrycznej i cieplnej), Enea Trading Sp. z o.o. (handel hurtowy energią elektryczną) oraz Lubelski Węgiel „Bogdanka” SA (wydobycie węgla). Pozostałe podmioty świadczą działalność pomocniczą w odniesieniu do wymienionych spółek.

Enea SA, jako spółka giełdowa, postrzegana jest przez rynek wraz ze spółkami zależnymi jako jeden, spójny organizm gospodarczy, a Zarząd i Rada Nadzorcza Enea SA odpowiadają za efektywność zarządzania Grupą Kapitałową.

Rada Nadzorcza była wybierana przez pracowników Enea SA (około 300 osób), jednak Minister Energii w bieżącym roku umożliwił wszystkim zatrudnionym w Grupie Enea uczestnictwo w wyborze członków do Rady Nadzorczej (około 16 tysięcy osób). Dodatkowo należy wspomnieć, że 51,5% akcji Spółki należy do Skarbu Państwa, więc bezdyskusyjnie Grupa Enea podlega wyznaczonym wymaganiom.

Pracownicy mieli prawo wybrać trzech przedstawicieli do Rady Nadzorczej Enea SA. Z uwagi na ilość Spółek, 14 organizacji związkowych wybrało wspólnie trzech kandydatów, którzy reprezentowali Górników i Energetyków z Wytwarzania i Dystrybucji oraz jednego kandydata wybranego przez Enea Wytwarzanie.

Jak już wskazano powyżej, struktura przedsiębiorstwa nie jest prosta i stworzyło to wiele problemów przy nowym modelu wyborczym. Nikt nie oczekiwał jednak, że to inna sytuacja spowoduje, że wybory staną pod znakiem zapytania.

Zagłosuj, a pożałujesz!

Dzień przed wyborami nowych członków do Rady Nadzorczej Enea SA (pierwsze wybory na nowych zasadach), pracownicy otrzymują dziwnego maila, który powoduje, że wielu z nich myśli, czy jutrzejsze uczestnictwo w wyborach to dobry pomysł. Wiadomości zawierały groźby skierowane bezpośrednio do osób, które wybiorą się na wybory. Ze strony pracowników Grupy Enea dochodzą także głosy, że pojawiły się pojedyncze, osobiste i bezpośrednie groźby wobec nich (naruszenie nietykalności cielesnej).

Co zawierały wiadomości?

O dziwo w mailach oprócz bezpośrednich pogróżek („idź a pożałujesz tego, konsekwencje zostaną wyciągnięte”) znalazła się też informacja, kogo bezpośrednio pracownicy mają się obawiać. Związek Zawodowy Synergia, działający w Spółce, miałby być podmiotem, który konsekwencje wobec takich pracowników wyciągnie, a dokładnie mówiąc „szefowie Synergii, którym się ktoś narazi”.

Synergia – dlaczego?

Synergia to Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Grupy Kapitałowej ENEA. Na swojej stronie zzsynergia.pl zamieszcza komunikaty, które wskazują na możliwe powody dużej niechęci wobec nowego porządku.

Zmiana ustawy to w naszej ocenie nic innego, jak ukłon wnioskodawców w stronę związkowców Solidarności, którzy oficjalnie w rozmowach chwalą się, że doprowadzili do zmiany prawa po to, aby załoga ENEA S.A. nie mogła wybrać swojego przedstawiciela. Trudno nazwać bowiem realnym wyborem załogi ENEA S.A., jeżeli uprawnionymi do głosowania są teraz pracownicy Spółek, które zatrudniają nawet 20 razy więcej osób niż spółka matka. Skoro pracownicy ENEA S.A. stanowią 2% pracowników w GK ENEA, to przy nowym sposobie głosowania realnie nie mają oni nic do powiedzenia. Partycypacja pracownicza, została bez jakichkolwiek konsultacji brutalnie odebrana Pracownikom i przekazana związkom zawodowym, które nie oszukujmy się, w ENEA S.A. nie cieszyły się szczególnym zaufaniem. Uważamy, że w tak dużej Grupie Kapitałowej, zatrudniającej ponad 16 000 osób, nie ma możliwości wygrania wyborów kandydat, który nie byłby reprezentowany przez organizację związkową, która nie działa w Operatorze, Wytwarzaniu czy Bogdance. Decydować będą tak naprawdę pracownicy trzech spółek: LWB, Wytwarzania i Operatora. To oni stanowią elektorat, który zadecyduje o tym, kto będzie reprezentował załogę ENEA S.A. w organie nadzorczym. Zabiera się to uprawnienie pracownikom ENEA, a daje osobom, które de facto ze Spółką nie są w ogóle związane. Dlatego synergia postanowiła nie uczestniczyć w jawnym pozbawianiu uprawnień i dyskryminowaniu Załogi ENEA S.A. – pokażcie prawdziwą solidarność z Pracownikami ENEA S.A. i nie bierzcie udziału w przyszłotygodniowych wyborach do Rady Nadzorczej ENEA S.A.

Pomimo powyższego, to nie Związek Zawodowy Synergia odpowiedział za nadesłane groźby. Kto w takim razie jest winny?

„Dyscyplinarka” dla winnych.

W wewnętrznym postępowaniu wyjaśniającym Spółka ustaliła, że pięciu pracowników działu bezpieczeństwa (w tym dwóch członków ówczesnej Rady Nadzorczej) skopiowało na zewnętrzny serwer i udostępniło dane osobowe 5 tysięcy pracowników.

Cała sytuacja rodzi jedno zasadnicze pytanie: po co to wszystko?

Niezaprzeczalne jest, że osoby odpowiedzialne za przedmiotową sytuację w zamiarze miały zmniejszenie frekwencji, tak aby liczba głosujących nie przekroczyła wymaganych 50%. Analogicznie w założeniu miało to spowodować nieważność wyborów i pozostanie ówczesnej Rady Nadzorczej w niezmienionym składzie.

Jaki będzie finał tej historii?

Pojawia się wiele pytań: czy pracownicy odpowiedzą jedynie za kradzież danych osobowych? Czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec Synergii? Czy osoby, które odpowiedzialne są za udostępnienie danych osobowych, są także odpowiedzialne za wysłane wiadomości?

Niestety na uzyskanie odpowiedzi na te pytania będzie trzeba poczekać, ponieważ w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte postępowanie w poznańskiej prokuraturze.

Pomimo starań wybory odbyły się z frekwencją na poziomie 50,8%, co pozwoliło na wybranie nowych członków Rady Nadzorczej.       

 

kurs rodo dlaczego rozporzadzenie a nie nowe dyrektywa

Dlaczego rozporządzenie, a nie nowa dyrektywa? Ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, określane także jako RODO, to regulacja  wprowadzająca wiele …

kurs rodo przetwarzanie danych

W ostatnich latach regulacje dotyczące danych osobowych przedsiębiorców ulegały znaczącym zmianom. Początkowo do tych danych nie miały zastosowania przepisy ustawy …

kurs rodo cookies

Pliki cookies, często nazywane „ciasteczkami” (ang. cookie – ciasteczko) to niewielkie fragmenty tekstu, które są wysyłane i zapisywane na urządzeniu …